Występują :
Ja – czyli ja
Mama – czyli moja mamusia

Tadam…

Mama – Co chcesz ? – mruknęła.
Ja – Hmmm – rzekłem nadzwyczaj elokwentnie zza lodówki.
Mama – Więc ?
Ja – Jest salami ?
Mama – Nie ma. Jest sucha.
Ja – Aha. No to ja chce z serem.

Kurtyna

Kiedyś mnie zabiją za to wybrzydzanie.