restroy blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2005

Wiecie co ?

1 komentarz

Pisząc opowiadanie, śmierć nie jest najstraszniejszą rzeczą, która może spotkać jednego z bohaterów. Mogą się zdarzyć inne, gorsze rzeczy.

I to jest najstraszniejsze w pisarstwie.

Występują:

Ja – czyli Ja.
Mama – czyli moja mamusia.

Tadammmmmm.

Obiad. To, co zobaczyłem na talerzu, pominę.

Ja: Co to jest ? – zapytałem wskazując na talerz.
Mama: Obiad. Jedz. Dobre.
Ja: Mamuś, weź mi powiedz czego ty nie lubisz… – pytanie oczywiście retoryczne.
Mama: Ciebie.

Kurtyna…

No cóż.

Brat wchodzi, zdejmuje buty i na wstępie do mnie…
- Ale fajowo, NO NIE ?
- Fajowo – mówie.

Ale o co chodziło, do tej pory nie wiem.

Fajowo, nie ?
Ale fajowo !

Tak se siedze. I se myśle. Dzisiaj byłem w zoologiku. Musiałem rozprostować kości. Kupiłem roślinke i jakieś śmierdzące świństwo, co niby ryby to lubiom. Gratisowo w roślince przybłonkały się jakieś cztery ślimaczki: Mały Ślimak, Mniejszy Ślimak, Bardzo Mały Ślimak i Wyjątkowo Mały Ślimak. Ten ostatni ma zaledwie 1mm i ledwo go widać.
Wsadziłem je do słoiczka, nasypałem troche żwiru, nalałem wody i wsypałem troche jedzonka.
Ślimaczki hasajom.
Ostanio też się jeden przybłonkał, też był na początku w słoiczku, bo gdybym go dał do akwarium, to by go welona połkneła, bo był mały. Tera urusł, siedzi w akwarium a cztery inne w słoiczku.

Przy okazji. Wczoraj się dowiedziałem, że nie wszytskie ślimaki sa obojnakami. Ampularie są rozdzielnopłciowe. I kupa.

Nie wiem co mnie tak na te ślimaki naszło.

Chyba zrobie ślimakowy szablon.

Oł je.

Wczoraj mi coś w nodze strzeliło. Wieczorem była cała drętwa ;/ I jakieś lodowate prądy przechodziły przez tą nogę ;/ Ucisk kręgosłupa na biodro ;/

A nie pisałem, bo zajęty byłem. I dalej jestem. Do osrania.

W szkole panuje afera owsikowa. Te brudasy roznoszą i teraz jest syf ;/ Śmierdziele sie nie myją ;/

Gre se kupiłem. Szukam beagla. Może bede mial na wakacje.

I tyle. Drętwo, wiem. Noga mnie boli ;/


  • RSS